Tanie wesele

0
491

2Tanie wesele. Na czym można oszczędzić?

Ślub i przypadające po nim uroczystości weselne to dla Państwa Młodych nie tylko wielka radość – to także wielkie koszty, które muszą pokryć, a nierzadko również kredyty, które muszą później miesiącami spłacać.

Wesele zawsze wiąże się ze znacznymi wydatkami i jest to jednym z powodów, dla których liczne pary w Polsce zwlekają z zalegalizowaniem swoich związków. Jednak rozsądnie organizując uroczystość w wielu przypadkach możemy uniknąć niepotrzebnego wydawania pieniędzy, tak aby dzień ślubu mimo dokonanych oszczędności pozostał niezapomniany. Oto kilka rad, jak tego dokonać.

Wesele niekoniecznie w sobotę

Choć śluby odbywają się u nas zwyczajowo w soboty, obecnie coraz częściej odchodzi się od tej tradycji. Choćby po to, by zaoszczędzić. Przykładowo w piątki usługi ślubne mogą być tańsze nawet o dziesięć procent! W inne niż sobota dni mniej zapłacimy za wynajem lokalu, orkiestrę, fotografa, słowem – za prawie wszystko. Obiekty, w których odbywają się wesela, przygotowują na takie dni oferty specjalne i rabaty. Co więcej, planując ślub na dzień roboczy, zazwyczaj nie musimy tego robić ze zbyt dużym wyprzedzeniem, ponieważ na dni inne niż soboty sale są rzadziej wynajmowane, a usługodawcy branży ślubnej mają zdecydowanie mniej pracy niż w weekend i znacznie łatwiej znajdą dla nas czas.

Trzeba jednak pamiętać, że organizując ślub w piątek nie unikniemy kosztów, jeśli zamierzamy w tym samym miejscu urządzić poprawiny nazajutrz. I oczywiście warto upewnić się, czy nasi goście będą w stanie przybyć mimo nietypowego dnia.

Szczególnie dobrym terminem na urządzenie ślubu są licznie występujące w polskim kalendarzu długie weekendy, a przede wszystkim wchodzące w ich skład dni powszednie. Wybierając taką datę, wykorzystujemy zalety dni wolnych od pracy, nie rezygnując przy tym ze zniżek na dni nieweekendowe.

Suknia? Buty? Po co przepłacać?

Suknie ślubne znanych projektantów mogą kosztować bajońskie sumy. Czy jest jednak sens tyle wydawać, kiedy równie piękną – i o wiele tańszą – kreację można nabyć w sklepie sieciowym? Moda na oszczędności w tej kwestii przywędrowała do nas z czerwonego dywanu i jest odpowiedzią na światowy kryzys gospodarcza. Normą stają się gwiazdy wkładające do ołtarza tanie suknie i dobierające do nich wyszukane dodatki.

Panna Młoda może także poszukać używanej sukni w komisach lub w Internecie, rozważyć kupni sukni z poprzedniego sezonu albo zajrzeć do wypożyczalni sukien. Wybór tańszej sukni ślubnej może przynieść oszczędności nawet do kilku tysięcy złotych.

Warto także zaoszczędzić nieco na obuwiu Panny Młodej. W końcu buty na ten niezwykły dzień powinny być w pierwszej kolejności wygodne, a w weselnym zamieszaniu i tak mało kto zwróci na nie uwagę. Ładne buty nie muszą być drogie, a przy tym mniej szkoda będzie zniszczyć je na przykład podczas sesji ślubnej w plenerze, jeśli nie wydamy na nie fortuny.

Amatorzy też dają radę

Nie do wszystkiego musimy zatrudniać specjalistów. W wielu przypadkach pomogą znajomi Państwa Młodych lub członkowie ich rodzin, co pozwoli małżonkom wydać mniej.

Niepotrzebny nam zawodowy fotograf, jeśli znamy kogoś, kto potrafi umiejętnie obsługiwać aparat – nowoczesne amatorskie urządzenia niewiele ustępują tym profesjonalnym. Jeszcze lepiej, jeśli udokumentować najpiękniejszy dzień w życiu Państwa Młodych zgodzi się kilka osób, wówczas uda się uzbierać wiele wspaniałych zdjęć do ślubnego albumu.

Członków rodziny, którzy świetnie gotują, można poprosić o przygotowanie jakichś przekąsek na wesele. Nawet zapewniając im składniki, zapłaci się o wiele mniej, niż zamawiając podobne przysmaki na sali weselnej. A upieczenia ciast na wesele może się podjąć babcia.

Co z samochodem ślubnym? Zamiast wynajmować limuzynę, czemu nie skorzystać z usług zwykłej firmy wypożyczającej pojazdy i dużo na tym oszczędzić? Jeszcze bardziej ekonomicznie będzie jednak popytać wśród rodziny i znajomych, a nuż ktoś dysponuje ciekawym autem, które zgodzi się na ten niezwykły dzień użyczyć. Wystarczy je teraz subtelnie przystroić i… voilà! Mamy jak dojechać na wesele, a pieniądze zostały w portfelu. Nie trzeba też oczywiście wynajmować kierowcy – dziś nikogo już nie dziwi, że auto poprowadzi świadek lub sam Pan Młody.

PODZIEL SIĘ
Następny artykułŚlub wczoraj i dziś

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

7 − 5 =