Ślub ekstremalny?

0
655

Ślub ekstremalny? W tym szaleństwie jest metoda

Są ludzie, dla których nawet najlepiej zorganizowana uroczystość ślubna będzie banalna, sala weselna przaśna, a kościół zbyt oczywisty. Oni zrobią wszystko, żeby od tej oczywistości uciec. Włącznie z pobieraniem się na dnie morza.

Kiedyś coś takiego było nie do pomyślenia, lecz dziś Młode Pary mogą z powodzeniem realizować nawet najbardziej zwariowane pomysły na ślub.

– Szczerze przyznam, że Młodzi coraz częściej wybierają śluby nietuzinkowe. Decydują się na nie ludzie, którzy pragną przeżyć coś innego, a zarazem chcą, aby goście również to przeżyli. Młodzi, którzy mają pasję do życia. Coraz częściej pary odchodzą od ślubów tradycyjnych – mówi nam Marta Jasińska z warszawskiej agencji Avocado, która zajmuje się organizowaniem ekstremalnych ślubów w całej Polsce.

– Głównym powodem do zawierania małżeństw w nietypowy sposób jest  to, że Młodzi wolą przeznaczyć pieniądze na coś niekonwencjonalnego. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, iż ślub ekstremalny jest niekiedy związany ze sporymi kosztami. Jeśli Młodzi sobie życzą ślub na statku, to muszą się liczyć z tym, że cała logistyka, sprawy urzędowe, koszty wypożyczenia statku nie są małe – tłumaczy konsultantka.

Pragnąc ślubu innego niż wszystkie, zapłacimy zatem prawdopodobnie więcej – oczywiście zależnie od tego, jaki dokładnie będzie to ślub. Lecz ci, którym duże wydatki niestraszne, mogą naprawdę zaszaleć.

Ślub nie do wyobrażenia

 – Para polsko-nowozelandzka. Ślub nad morzem, na klifie. Piękne słońce, wszystko przygotowane – altanka, krzesła dla gości, biały dywan. Pan Młody wraz z trzema świadkami czeka na swoją wybrankę. Panna Młoda podjeżdża wraz z trzema druhnami białym cadillakiem. Drzwi otwiera jej szofer. Panna Młoda idzie do „ołtarza” w takt mauretańskiej piosenki o miłości. Każdy z gości otrzymał tekst tej piosenki wraz z tłumaczeniem na polski oraz angielski. Po ceremonii Panna Młoda wraca w takt piosenki, a goście obsypują ich płatkami róż – tak opowiada o najbardziej nietypowym ślubie, który który organizowała Marlena Popis Wedding Planner z agencją ślubną Perfect Day. Tego rodzaju widowiskowe uroczystości zdarzają się u nas coraz częściej.

Konsultantka Ślubnej Pracowni Gdańsk, Anna Pietruszka, zdradza nam z kolei kulisy jednej z najbardziej odbiegających od normy ceremonii, jakie organizowała.

– Klienci marzyli o zrobieniu malutkiego przyjęcia weselnego na jachcie. Jednak problem leżał w tym, że na jachcie miało się odbyć nie tylko samo przyjęcie, ale również ślub. Próbowali zorganizować to na własną rękę, niestety zderzali się z barierą przepisów i zakazów. Gotowi już byli poddać się i zapomnieć o swoich marzeniach. Zdecydowali się jednak skontaktować się z konsultantem ślubnym, licząc na to, że swoją wiedzą i doświadczeniem przyjdzie im z pomocą. – Konsultantka wylicza szereg zadań, z którymi musiała się zmierzyć w celu spełnienia pragnień Państwa Młodych. Lecz koniec końców udało się: – Marzenie Pary Młodej stało się rzeczywistością. Zaproszeni goście do momentu wejścia na jacht nie wiedzieli, jaką niespodziankę im zgotowaliśmy. Jeszcze następnego dnia po uroczystości prosili, aby ich uszczypnąć, bo nadal nie wierzyli, że przeżyli coś tak wyjątkowego. Nie mogli uwierzyć, że uczestniczyli w ślubie i przyjęciu weselnym, jakiego nie mogliby sobie wręcz wyobrazić.

Uroczystości, o których mowa była wyżej, były ze wszechmiar wyjątkowe, ale jeszcze nie szalone. My zaś szukamy czegoś dla fanów naprawdę mocnych wrażeń…

Aby były wspomnienia

 – Jeśli chodzi o śluby ekstremalne, to jest to przede wszystkim skok spadochronowy, ponieważ daje najwięcej adrenaliny – mówi Marta Jasińska. – Ostatnio miałam przyjemność organizować ślub na terenie rzeszowskiego aeroklubu, gdzie  uroczystość zaślubin odbywała się w hangarze wśród samolotów, a Młodzi wykonali skok spadochronowy. W międzyczasie goście kosztowali zimnych przekąsek i obserwowali cały lot i skok Młodych. Dla gości był to duży szok. Pytali: „Jak to jest możliwe, ślub w hangarze? Skok?” Byli pod wrażeniem i o to chyba chodzi w tym wszystkim. Aby ludzie mieli wspomnienia.

Możliwe jest nawet złożenie przysięgi ślubnej w trakcie samego skoku w chmurach! W takim przypadku spadającej Parze Młodej wtóruje ksiądz – który, podobnie jak oni, musi posiadać właściwe uprawnienia – i podczas lotu udziela nowożeńcom siódmego sakramentu. Jeśli zaś Para nie przeszła stosownych kursów, również i w takim wypadku można sobie poradzić. Małżonkowie muszą być tylko przypięci do instruktorów.

Wspólna pasja

 Innym „standardowym niestandardowym” sposobem na ślub jest odbycie ceremonii tam, gdzie ludzie zwykle się nie zapuszczają…

– Osobiście jeszcze nie miałam przyjemności takiego organizować, ale byłam świadkiem ślubu w Jaworznie, gdzie Państwo Młodzi sakramentalne „tak” powiedzieli sobie pod wodą. Coś niesamowitego, robi wrażenie, jak cała ekipa z Młodymi wchodzi pod wodę – wyznaje przedstawicielka Avocado.

Podwodny ślub może mieć miejsce w jeziorze, w morzu czy nawet w basenie. Uroczystość w tak niezwykłych okolicznościach odbywa się często wtedy, gdy obojga małżonków łączy wspólna pasja – w tym wypadku do nurkowania – i chcą pokazać, ile ta pasja dla nich znaczy także tego wielkiego dnia.  Żeby zorganizować ślub pod wodą, oprócz sprzętu i umiejętności, niezbędna jest osoba z odpowiednimi uprawnieniami, która zgodzi się ślubu udzielić. Chcący się pobrać narzeczeni zatwierdzają tekst przysięgi, podpisując się na wodoodpornych tabliczkach. I od tego momentu są razem, dopóki śmierć ich nie rozłączy.

Ciekawą, a do tego łagodniejszą alternatywą od ślubu dla spadochroniarzy i nurków jest zawarcie małżeństwa na pokładzie balonu. W Polsce obecnie dostępne są kosze zdolne unieść, oprócz sternika, do pięciu pasażerów – a więc Młodą Parę, ich świadków oraz osobę udzielającą ślubu. Zalegalizowanie związku podczas przelotu balonem to świetne rozwiązanie dla marzycieli, ale też wszystkich, którzy lubią podziwiać zapierające dech w piersiach widoki.

Sądzę, że warto zdecydować się na ślub ekstremalny, bo to to daje dodatkowe emocje, przeżycia i wspomnienia na całe życie dla Młodych, ale i dla gości. U nas w Polsce ludzie dopiero się otwierają się na takie „nowości”, wynika to z tego, iż często nie maja pojęcia, że ślub niekonwencjonalny jest możliwy – podsumowuje Marta Jasińska z Avocado.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

3 + 6 =